Damska odzież w szafie Anny

Wpis

środa, 10 listopada 2010

Niepełne kolekcje odzieży

W katalogu Diesla spodobały mi się rozszerzane spodnie o bardzo odważnym kroju. Gdy spytałam, kiedy zostaną sprowadzone do sklepu, odpowiedziano mi, że nigdy, bo polska centrala ich nie zamówiła. Czy po atrakcyjne rzeczy trzeba jeździć za granicę? - skarży się czytelniczka

Jak tłumaczą przedstawiciele firm produkujących markową odzież, nie ma szans, by do danego kraju trafiła pełna kolekcja danej firmy, bo w ofercie każdej z nich jest wiele różnych modeli i fasonów (np. samych spodni jest ok. 80 rodzajów). Do Polski trafia tylko kilkanaście modeli, niektóre z nich tylko w bardzo niewielu egzemplarzach. O tym, co trafi na dany rynek, decydują przedstawiciele handlowi, którzy biorą pod uwagę lokalne gusta i ceny produktów.

W Polsce marki Lee i Wrangler wydają specjalne katalogi - przedstawiciele handlowi prezentują katalogi i wzory produktów dilerom, ci zaś decydują, jaki towar trafi na półki do firmowych sklepów. To dlatego nie wszystko, co znajduje się w katalogu, można kupić w każdym sklepie.

Lena Kuchta, przedstawicielka firmy Diesel na Polskę, tłumaczy, że barierą uniemożliwiającą kupno danego modelu w polskim sklepie jest głównie cena: dilerzy, którzy kupują towar w polskiej centrali w Warszawie, boją się ryzykować kupno drogich sztuk ze względu na kłopoty z ich późniejszą sprzedażą. Najodważniejsze rzeczy (spodnie z ręcznie malowanymi motywami, obszarpanymi nogawkami, mocno poprzecierane, itp.) trafiają głównie do sklepów w większych miastach.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
czarnyaniolek
Czas publikacji:
środa, 10 listopada 2010 20:18

Polecane wpisy